Z lekka nietypowe, z pewnością wyjątkowe – tak zapowiadają się tegoroczne wakacje. Jeśli większość pomysłów na spędzanie czasu wolnego wykorzystałeś w trakcie kwarantanny, taka powtórka z rozrywki nie brzmi zbyt optymistycznie. Co zrobić, żeby letni odpoczynek nie był jednoznaczny z rutyną, a całe wakacje nie okazały się sztuczne? Poszukajmy odpowiedzi w sztuce. 

Zdradzę ci jeden z najlepszych aspektów wpatrywania się w dzieła artystów z przeróżnych epok: za każdym razem można zobaczyć w nich coś innego, często w zależności od samopoczucia oraz aktualnych potrzeb.

Nie ma znaczenia, czy subiektywna interpretacja jest zgodna z powszechnie przyjętą symboliką. Liczy się rozgrzanie wyobraźni. To właśnie dzięki niej w mojej głowie powstał pomysł na organizację tegorocznych wakacji. Skoro nie jestem w stanie zaplanować wyjazdu w dalekie nieznane, skupię się na tym, co bliższe, a też nie do końca mi znajome. Pobawię się, a co!

Busola czy kompas?

Wschód słońca w Bieszczadach musi wyglądać fenomenalnie. Tymczasem obraz Jerzego Nowosielskiego, o tym samym tytule, wcale nie ukazuje powoli wyłaniającego się zza horyzontu słońca ani rozpromienionych ciepłym światłem chmur. Ja widzę tam mapę. A moje pierwsze skojarzenie to… podchody.

Artysta przedstawił mnogość ścieżek, lasów, łąk i tajemniczych punktów ukazanych z lotu ptaka, a może okiem Boga? Na myśl o tym przypomniały mi się harcerskie lata, kiedy uczestniczyłam w licznych rajdach. Polegały na tym, że każda drużyna otrzymywała tę samą mapę z trasą do przejścia. Po drodze musieliśmy znajdować i rozwiązywać zadania, jakie przygotowali dla nas organizatorzy. Dla najlepszych przewidziano nagrody.

Zaplanowanie takiego wydarzenia to nie lada wyzwanie, dlatego proponowałabym nie stawiać sobie poprzeczki za wysoko, aby się nie zniechęcić. Jeśli w twojej okolicy trudno znaleźć lasy czy większe parki, taka gra śmiało może przybrać charakter miejski. Tematyka zadań jest bardzo szeroka, może dotyczyć ulubionego serialu albo zgłębiać sekrety kuchni włoskiej. Do tego niewielka grupa kompanów, szczypta kreatywności i voila! Nowe doświadczenia i niezapomniane wspomnienia gwarantowane.

Znajdź pięć różnic

Jako mała dziewczynka bardzo lubiłam łamigłówki, w których należało wskazać różnice dwóch pozornie takich samych obrazków. A gdyby przenieść to zadanie o kilka poziomów wyżej?

Spacer jest dobry na wszystko. Pierwszy, drugi, dziesiąty… W pewnym momencie poznasz już trasę na pamięć, kamień za kamieniem. Takie spacerowanie nie przynosi wielu emocji. Jednak nawet taki codzienny ruch da się urozmaicić.

Poszukaj w internecie pejzażu, który ci się spodoba. Wydrukuj go lub zrób screen i wyrusz na poszukiwania jego odzwierciedlenia w rzeczywistości – oczywiście na miarę możliwości lokalnej flory i fauny (wesprze cię w tym wyobraźnia). Okaże się, że na znajome miejsce spojrzysz z zupełnie innego punktu widzenia.

Do wykonania zadania nie trzeba być fanem pejzaży – jeśli malowniczy widok natury ci nie odpowiada, poszukaj w internecie innego obrazka, którego odzwierciedlenie może znajdować się w twoim otoczeniu. A gdzie dokładnie? Niech to nie będzie oczywiste. Rozwiąż tę zagadkę…

Abstrakcja

Wybrać się do lumpeksu, by odwzorować ubiór jednej z postaci wybranego dzieła, ułożyć zasady do gry, której planszą może stać się Broadway Boogie – Woogie Pieta Mondriana – możliwości jest ogrom. Wystarczy chcieć i pomyśleć trochę nieszablonowo.

Te dosyć niespotykane sposoby na spędzenie wolnego czasu, z pewnością nie spodobają się każdej osobie. Jeśli jednak chciałbyś spróbować, a przeszkadza ci opinia znajomych, pomyśl, w jaki sposób oni spędzają ten okres. Serial czy książka mogą na ciebie zaczekać.

Ktoś może też zarzucić, że to zabawa dla dzieci. Nawet jeśli, to twoje wewnętrzne dziecko będzie usatysfakcjonowane.

 

Jagoda Jabłońska

 

Z płótna na plan 

15 czerwca 2020

Strona główna

Wróć do artykułów

Outro - wychodzimy poza schemat