Outro - wychodzimy poza schemat

Duchowe rozterki ducha

 

Zamieszkała staruszka w nawiedzonym domu.

Duch grasował, nie skarżyła się nikomu.

Dwoił się, troił upiornie hałasując.

Niestety na nic się to nie zdało,

rankiem staruszka spokojnie parzyła kakao.

Strwożył się strach, że taki niestraszny:

- Nie mogę wystraszyć głupiej baby?

Postanowił w dzień straszyć.

Zrozpaczony wpadł na pomysł genialny w swej prostocie:

- Zatrzasnę jej drzwi przed nosem!

Tak też zrobił, zaś babulinka pomyślała, że to przeciąg.

- Wpędzi mnie do grobu! - jęczał duch.

Nie wiedział, że baba głucha...

Skończyła się zabawa - ukazała swe oblicze zjawa.

Zaś staruszka śmiejąc się tako rzecze:

- Mam sto lat! Mam ducha się bać? Sama zaraz zemrę.

 

Dysmorfofobia

 

Euzebiusz bał się cielesnych deformacji, genetycznych akrobacji.

Bał się przy kolacji, w czasie wakacji i gdy siedział na akacji.

Bał się bardzo i niemal nie miał już nadziei, że coś się odmieni.

To już dopadło wszystkich jego znajomych... jak zaraza!

Zdeformowani, inni, odmieńcy, tylko on jeden cudem ocalał.

Lecz dnia pewnego, przyszła kryska na Matyska,

z ciała Euzebiusza zaczęło coś wyrastać.

Dygotał, a pocił się jak w febrze, zębami ze strachu dzwoniąc.

Czy to już? Czy się przemieni? Przestanie być sobą?

Kim będzie, gdy ów proces się zakończy?

Przepoczwarzał się biedaczek, mutował, zmieniał,

a po paru godzinach był już motylem. 

 

Duchowy wypas 

 

- Chyba już jest całkiem nieźle wypasiona ta dusza, nieprawdaż? - zaćwierkała radośnie Kosińska.

Anioł Anatol Kosiński oderwał wzrok od ektoplazmatycznej gazety i spojrzał pytająco na żonę.

- No, nada się już, nie? - dopytywała Kosińska.

- Dobra, przetnę już linię życia.

Świeżo uśmiercona cielesność zwiędła w mgnieniu oka. Wypłynęła z niej dorodna dusza.

Kosińscy pospiesznie zarzucili astralną sieć. Dusza krzyczała miotając się rozpaczliwie.

Oni jednak byli nieczuli na jej mały dramat. Czym prędzej oddali duszę w łapska niebiańskiego rzeźnika. Ów sprawnie uwinął się z zadaniem w trymiga obdzierając ją z całego jestestwa.

W te święta państwo anielstwo Kosińscy cieszyli się kiełbasą ze świeżej duszy.  

 

W świecie drabbli Krzysztofa T. Dąbrowskiego vol. 5

29 maja 2021

Strona główna

Wróć do artykułów