Trupizm moralny w edukacji wyższej: To, co etyczne jest nam obce. Wrażliwość w kwestii praw człowieka Profesor Doroty Probuckiej nadzieją na sens odnowy wartości kultury akademickiej. 

Profesor Probucka w swojej aktywności akademickiej zwraca uwagę na etykę w kształceniu młodych ludzi konkretnie w dobie XXI wieku. Wiele uwagi poświęciła ochronie naszych braci mniejszych – zwierząt. Jej osoba jest w mojej krakowskiej Alma Mater jak wyprawa po sens… Studiowałam tu 9 lat i natknęłam się na zachowania wszelkie – wymierającą krystaliczną moralność i jakby można było to określić prawo braku prawa, łamania wszelkich norm etycznego postępowania. Mój tekst jest głosem, jakiej chcemy edukacji, dokąd prowadzą nas profesorowie w swoich odkryciach pięknych i podłych, mrocznych i perłowych w kontekście cywilizacji ludzkiej, gdzie jest miejsce na każdy byt, co uosabia postawa Profesor Probuckiej, więc chciałam rozedrzeć mrok, jaki napotkałam w ciągu lat studiowania jej wizją edukacji, kultury pracy z młodym człowiekiem. Sama jestem pedagogiem, mam swoje doświadczenie, nie mogłam przejść obojętnie wobec jej ludzkiego spojrzenia na relacje z uczniem.

Pani Profesor zwraca uwagę na degradację warsztatu naukowego na tyle, że narusza przekaz prawdy, w ogóle jej poznanie. Edukacja w takich okolicznościach jest fałszem. Oczywiście to już moje implikacje, niemniej chciałam zwrócić uwagę na ważność priorytetowych tematów, które bezpośrednio prezentuje Pani Profesor. Bo tak naprawdę nam trzeba było oparcia etycznego w czasie studiów (tak, to było dla nas ważne, by odkryć autorytety, ale często odchodziliśmy zrezygnowani ze świata profesorów). Wielu ludzi nauki zatraciło się, także w tym, o czym traktuje Pani Profesor. Ludzie nauki sprzeniewierzyli się drodze naukowego dochodzenia do prawdy. Rozważyłabym problem szeroko. Wykładowcy nikną nam z horyzontu, zostają tylko wyraziści, którzy mają zasady etyczne i zdolność dochodzenia do prawdy oraz jej przekazywania. Taką osobą jest Profesor Probucka.

Bywało, że studia mnie oszukiwały, że pytałam o moralność, zarzucano mi idealizm, oblewano na egzaminach za prawo ludzkiego głosu, dlatego tak ważne jest dla mnie, że w Uniwersytecie Pedagogicznym działa Profesor Probucka. Jej wykłady są rodzajem moralnej rekompensaty za doświadczone zło i zepsucie. Ale studia zawsze dużo dają człowiekowi, choć zdarza się, że i deprawują. Przypominam, że jestem 10-ty rok w rzeczywistości akademickiej, dużo widziałam, dużo słyszałam i dużo przede wszystkim odczułam doświadczając bezpośrednio. Przeżyłam najtragiczniejsze doświadczenia i najpiękniejsze, bo które prowadząc mnie na opak, przyczyniały się do przeżywania różnorakich doświadczeń twórczych (bo twórczość zawsze jest darem, z którym się nie dyskutuje) – one mnie rodziły w swojej uwłaczającej perspektywie zdarzeń względem godności samych wykładowców, uderzających i w siebie swoją nie etycznością. Nie jest mi to wszystko obojętne jako człowiekowi, tak jak życie w uczelni, więc ukazuję perspektywę nie idealistyczną – wszak zarzuciliście mi idealizm – moi profesorowie z mrocznych lat.

Profesor Probucka zwróciła uwagę na bardzo ważny fakt, etyka spełnia funkcję moralnego postępowania. Jakby wykładowcy studiowali uważnie etykę to byłoby szansą dla wielu na ocalenie ich godności, która zatraca się szczególnie, gdy wyrządza się zło człowiekowi, zwłaszcza młodemu, wyniszczając jego wartości u progu życia.

Profesor Probuckiej wykłady miały sens porządkujący życie człowieka i ona tak rozumie etykę. Słuchałam jej wykładów. Szukałam w uczelni drogi, która jednak ocali we mnie to, co było bardzo dobre, nie naruszone wcześniej konfrontacją ze światami wielkimi, ale często bez duszy, próżnymi. Potrzebowałam ciężaru gatunku wiedzy, która ocala i wyzwala. Nikt nie wiedział, kiedy przesiadywałam w obcych instytutach – ukończyłam pedagogikę i polonistykę, a studiowałam niemal wszystko, bo nie straciłam wiary w to, że są prawdziwi profesorowie. Po cichu się nimi inspirowałam, bo my tego potrzebowaliśmy – ich autorytetu i oparcia w świecie. Dzielili się z reguły skąpo, poza wyjątkami.

Dla Profesor Probuckiej nie są obce głośno wypowiadane pytania, jak powinniśmy żyć? – I Pani Profesor wyznacza odpowiedź niezawodną, wskazując na wartości. To przekaz, któremu ufa się bezwarunkowo, bo aby przyjąć wiedzę od profesora trzeba zaufać jego prawdzie, którą często najpierw wyczuwa się intuicyjnie. Chodzi przecież, by nie zejść przy profesorach na manowce, a wielu nas tam prowadziło celowo. Odzywa się właśnie tu problem naczelny etycznej moralności i odpowiedzialności.

Pani Profesor rozpatrywała sferę wolności młodego człowieka w aspektach odpowiedzialności i powinności. My potrzebowaliśmy takich jasnych, solidnych zasad – obustronnych. Nie było mi to dane przez większość lat studiów. Nie padały takie słowa.

Etyka dostarcza ocen jak oceniać działania własne i innych – to myśl Pani Profesor. Oparcie znajdywałam wśród filozofii, kiedy autorytety ukazywały się pseudo i zamiast kształtować niszczyły, bez konsekwencji – bo oni są wykładowcami, bo im wolno, bo od nich nie wyciągnie się właśnie konsekwencji – niestety tak było. Spotkałam wspaniałych wykładowców i ciemno dno, które wciąga w zło. Nasuwa się pytanie, gdzie się podziali prawdziwi profesorowie?

Etyka doradza nam, do czego dążyć – rozstrzygające wykłady Pani Profesor są pierwszą potrzebą wpojenia ich w braki etyczne wielu pracowników nie tylko tej uczelni. Byłabym ignorantką, gdybym nie wskazała na największe zło – wyrządzanie ludziom krzywdy, którzy nie mając doświadczenia często nie mogą się skutecznie obronić. Wielu studentów nie upomni się, a więc ja się upominam i w mroku nie nikną mi z oczu autorytety. Ten tekst jest pełen nadziei, bo podaje perły myśli filozoficznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie.

Profesor Probucka rozumie, że człowiek młody ma obowiązek myślowego wysiłku. Podejmowałam go i nie zaprzestałam drogi poszukiwania autorytetów, szukając etyki pedagogów.

Pani Profesor wskazywała na potrzebę wiedzy mądrościowej. Tego bywało jak na lekarstwo w czasie moich długich studiów. Tak, bywały stratą dużej ilości czasu.

Wiedza mądrościowa jest niezbędna zdaniem Profesor Probukciej do rozwoju świadomości i światopoglądu. Niestety – do pedagogów i filologów nie docierały takie przekazy wykładowców, bo ich wręcz nie było. Może potrzeba nam było znacznie więcej filozofii. Dr Lubańska krótkim kursem potrafiła nam, przyszłym pedagogom przybliżyć duże pokłady rzeczywistości etycznej. Jakby nie takie zajęcia z historii filozofii dogłębne – wychodzilibyśmy z uczelni całkiem ubodzy, ale to był jej wielki wysiłek, wiedza właśnie mądrościowa, przemyślana, która rozumnie nas budowała. Ale ona była dobrym człowiekiem, to jest pierwsze, by być dobrym nauczycielem. Wiedza jest martwa jak ludzie są w środku umarli, to trupizm wartości w edukacji.

Etyka uczy nas odpowiedzialności za sposób traktowania siebie – Profesor Probuckiej myśl – jest jak wezwanie w pierwszej kolejności do wszystkich wykładowców akademickich, którzy kształtują młodych ludzi. Przełożę ową myśl na swój język praktyki, by nie było wątpliwości – Hej, wy, wiecie, co robicie? Bo nierzadko wątpię w sens waszych działań, fałszywych poglądów, które są martwą dedukcją destrukcji. I wy, którzy poświęciliście czas, aby z nami wyruszyć w wyprawę po sens wiedzy, czerpiąc z jej prawd – dziękuję za poznanie.

„Etyka uczy odpowiedzialności za i przed innymi ludźmi” - językiem Profesor Probuckiej kieruję wezwanie do wykładowców za branie odpowiedzialności moralnej za to, co czynią drugiemu człowiekowi.

Wzywam do aktywizacji swojego człowieczeństwa nauczycieli akademickich, zgodnie z głęboką myślą etyczną Profesor Probuckiej.

Wzywam do przebudzenia – jaki mistrz, taki uczeń, więc rozważniej kierowałabym słowa wobec młodych ludzi, którzy są na drodze kształtowania swojego życia u podstaw. Wzywam do wspierania, współpracy, współdziałania, oderwania od skorupki drążenia tylko swojej kariery, rywalizacji o prestiż, zatracając go, kiedy przyjmuje się go za naczelną zasadę bycia profesorem.

Chciałam przekazać kilka myśli Profesor Probuckiej, bo to światło dla uczelni, uczelni w ogóle. Jeśli są tacy ludzie, nawet pojedynczy – edukacja, prawda, mądrość, etyka, szacunek, dobro, rozwój, wsparcie, empatia, rozumność i uczuciowość, nauka – to wciąż będą akademickie wartości, nigdy nie wymrą, bo przecież zawsze są aktualne i zawsze jest na nie pierwsze zapotrzebowanie. 

Katarzyna Lisowska 

 

Trupizm moralny w edukacji wyższej 

22 października 2020

Strona główna

Wróć do artykułów

Outro - wychodzimy poza schemat