Czas cykliczny postrzegany jest jako zbiór wciąż powracających zdarzeń w naszym życiu. Prościej mówiąc, uważa się, że zatacza ciągłe okręgi, powracając jak pory roku, a odchodząc wraz z kolejnymi pokoleniami. Brzmi to nieco mistycznie, wręcz przerażająco, dając poniekąd nadzieję na to, że to, co odeszło, niedługo wróci.

Pojęcie czasu postrzegane jest kulturowo, wpływa na sposób myślenia ludzi. Czas cykliczny obecny był w plemionach barbarzyńskich. Na długo przed przyjęciem chrześcijaństwa istniał już w starożytnej Europie, a zwłaszcza pośród ludów trudniących się uprawą rolnictwa. Dawniej wiara w czas cykliczny pokazywała uprawiającym ziemię, kiedy jest najlepszy moment na siew lub ewentualne zbiory plonów. Poniekąd do tej samej wiedzy odwołują się także dzisiaj osoby zajmujące się rolnictwem czy zwłaszcza nasze babcie, które sugerują się chociażby fazami księżyca. Innymi słowy, czas cykliczny to także forma reprodukcji rolnej, powstawania nowego, dojrzewania, zasiewania, plonów, ale związany jest też z niepewnościami, występowaniem nieurodzajów i klęsk, tak więc polega on także na przewidywaniu niepowodzeń.

Niepewny czas życia

Współcześnie czas rozumiemy jedynie w aspekcie linearnym, czyli w trzech wymiarach: przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Istnieją pogłoski, że Afrykanie nadal używają czasu teraźniejszego, jako że przyszłość to dla nich nic niewarta zagadka, a przeszłość to jedynie opowiadania szamanów czy wodzów o ważnych wydarzeniach dotyczących jedynie ich wioski. O tym, że Afrykanie traktują czas w kategorii znacznie luźniejszej, otwartej, subiektywnej, można przeczytać w „Newsweeku” w artykule poświęconym postrzeganiu czasu w różnych kulturach: https://www.newsweek.pl/swiat/spoleczenstwo/uwazamy-czas-za-cos-naturalnego-ale-jego-rozumienie-narzucilismy-sobie-sami/zlv1pls.

Koncepcję czasu cyklicznego najprawdopodobniej jako pierwsi stworzyli hinduscy mędrcy. Nie wzorowali się oni jedynie na porach roku czy powracających nocach i dniach. Umiejscawiali samych siebie w centrum całego wszechświata, uważali się za stałą, a wszystko, co wokół nich, kolejno przychodziło i odchodziło. Dla hinduskich mędrców (inaczej też ryszów) natura była nieustanną karuzelą napędzaną przez świadomość.

Żyć w grzechu aż do Armagedonu

Jedną z pierwszych osób, które przedstawiły teorię czasu linearnego, był św. Augustyn. Jest prawdopodobne, że jego przemyślenia opierały się na tym, co zawarte było już w Starym Testamencie, niewątpliwie jednak jako jeden z pierwszych zaczął głosić teorię czasu rzeczywistego i był przekonany, że wszystko dokądś zmierza.

W chrześcijaństwie pojawia się także koncepcja popadnięcia w niełaskę i wyrzucenia z raju, w konsekwencji czego wygnany zostaje skazany na życie w grzechu aż do nadejścia Armagedonu – przykład ten jak najbardziej współgra więc z koncepcją św. Augustyna dotyczącą czasu linearnego.

Kura czy jajko?

Koncepcja czasu linearnego zawęża nasze myślenie, natomiast czas cykliczny daje nam, mówiąc kolokwialnie, szersze pole do popisu i pobudzenia wyobraźni. Czas cykliczny pozwala na myślenie abstrakcyjne, natomiast w czasie linearnym możemy poruszać się jedynie po linii prostej. W kole czasu każdy punkt okręgu stanowi ważny element, a całość, połączona ze sobą, tworzy pewien spójny i zrozumiały proces, nieporozumienia pojawiają się natomiast tylko wtedy, gdy chcąc zrozumieć dany element, potrzebujemy konkretnej wiedzy na temat punktu poprzedzającego. Wydarzenia zachodzące w czasie cyklicznym mają cechy akcydentalne i ilościowe. Oznacza to, że elementy składające się na koło czasu występują, ale nie są konieczne, by wszystko zachowało spójność. Natomiast skupiając się na cesze ilościowej, inaczej też unikalnej, możemy stwierdzić, że krąg czasu cyklicznego nie istniałby, gdyby zabrakło któregokolwiek z elementów – wtedy dane zdarzenie nie byłoby już takie samo, a nawet mogłoby się już nie powtórzyć. Jak widać, cech akcydentalnych i ilościowych nie można rozdzielić, nie mogą bez siebie istnieć, kolejne punkty cyklu czasu cyklicznego są ze sobą tak spójnie powiązane, że nie da się każdego z osobna zinterpretować.

Filozofia Nietzschego

Czas cykliczny rozważany był także przez dwóch innych, słynnych filozofów, mianowicie przez Friedricha Nietzschego, który postulował wieczną rekurencję, oraz Arthura Schopenhauera. Za ich rozważeniami podążali również fizycy, którzy przyjrzeli się i porównali obydwa czasy, a więc cykliczny i linearny, i przyjęli teorię filozofów. U Nietzschego czas linearny jest otoczony kołem, cykliczność poprzedza liniowość, ale też pojawia się w środku, tak więc dzięki temu dzisiaj fizycy mogą mówić o teorii kwantowej. Także Paul J. Steinhardt z Uniwesytetu Princeton i jego cykliczny model wszechświata sugeruje, że czas i przestrzeń mogły istnieć zawsze, być nieskończone poprzez ponowne narodziny.

Czas cykliczny rozpoczął się na Wschodzie, w uduchowionych Indiach, u ryszów szukających wytłumaczenia zachodzących w naturze zjawisk. Jaki czas zatem mamy teraz? Kiedy rządzi nauka o maszynach, najnowszych technologiach, kiedy ludzie próbują zmienić czas życiowy i przeszkadzają naturze iść swoim rytmem? A jaki czas jeszcze może nastać? Czy może zatoczymy koło? 

 

Gabriela Szczepanik

Obserwacja żywej kultury, czyli o czasie życiowym

16 kwietnia 2020

Strona główna

Wróć do artykułów

Outro - wychodzimy poza schemat