Chciałbyś myśleć tak nieprzeciętnie, żeby móc zaskakiwać zarówno siebie samego, jak i innych? Z pewnością znasz Sherlocka Holmesa i bezsprzecznie uważasz, że jego geniusz brał się głównie z tego, iż była to postać fikcyjna. Otóż nie! Sherlock był, owszem, wymyślony, ale cechy które nadał mu Conan Doyle – jak najbardziej prawdziwe. Powiem ci więcej – również możesz myśleć jak on, potrzebna ci będzie do tego tylko odrobina motywacji.

Maria Konnikova jest rosyjsko-amerykańską pisarką i psychologiem. Jej pierwsza książka Myśl jak Sherlock Holmes stała się bestsellerem „New York Timesa”. Konnikova radzi w niej, w jaki sposób można nauczyć się kreatywności podpierając swą teorię przykładami z opowieści o Sherlocku. Pokazuje, jak radził sobie w rozwiązywaniu spraw i jak przy tym działał jego umysł.

Dwa typy myślenia

Sherlock i doktor Watson prezentują dwa odmienne typy myślenia. Jeden z nich można określić jako szybki i intuicyjny, a drugi wolny i racjonalny. Ludzie bardzo często stosują pierwszy typ – zamiast dać sobie chwilę czasu na przemyślenie, działamy jak na autopilocie. Tymczasem, aby móc dojść do logicznych wniosków, musimy pozbyć się nawyku szybkiego myślenia. Tak naprawdę sami się ograniczamy, nie pozwalając naszemu umysłowi na niestandardowe rozwiązania.

Bardzo ważne jest tutaj uporządkowanie naszego „poddasza”. To my mamy wpływ na to, co zapamiętujemy i powinniśmy odróżniać rzeczy istotne od mniej ważnych. Dzięki temu unikniemy zaśmiecania naszych umysłów. Codziennie chłoniemy tysiące informacji, które nie są nam do niczego potrzebne. Zapełniamy nimi nasze umysły – chociażby przez bezmyślne przeglądanie Facebooka. Takie zbędne wiadomości utrudniają dotarcie do informacji potrzebnej w danej chwili.

Błędy, które popełniamy

Umysł wydaje szybkie osądy i wyciąga wnioski na podstawie sygnałów, z których nawet nie zdajemy sobie sprawy – „kocha ponad wszystko przeskakiwać prosto do wniosków”. Konnikova pokazuje ciekawe statystyki dotyczące tego, jak wiele osób nosi w sobie uprzedzenia w kwestiach rasy, płci czy niepełnosprawności. Nikt nie jest wolny od uprzedzeń – choć większa część ludzi nie jest tego świadoma. Pokazuje to sytuacja poznania nowej osoby. Oceniamy innych po wyglądzie i jesteśmy gorzej nastawieni od razu, gdy zauważymy chociażby styl ubioru różniący się od naszego. Autorka zwraca uwagę na to, że powinniśmy obserwować, ale nie osądzać.

Bardzo często rządzą nami emocje. Podczas podejmowania ważnych decyzji powinniśmy potrafić odłożyć je na bok. Jednak nie jest to łatwe zadanie, gdyż nieodłącznie nam towarzyszą. Sherlock gardzi emocjami, gdyż przez nie trudno jest być obiektywnym. Zarówno negatywne, jak i pozytywne uczucia nie pomogą nam w podejmowaniu racjonalnych decyzji.

Popadanie w rutynę również nie jest korzystne. Kiedy mamy odejść od codziennego schematu, by coś załatwić, nagle wypada nam to z głowy. Konnikova podaje przykład z apteką – wracając do domu, chcesz wstąpić do apteki, cały dzień o tym myślisz, nawet wyobrażasz sobie tę sytuację. W końcu jednak zwycięża bezrefleksyjny nawyk i znajdując się już w domu, przypominasz sobie, że do apteki nie skręciłeś. „Granica między wydajnością a bezmyślnością jest bardzo cienka i powinnyśmy się bardzo starać, by jej nie przekraczać”.

Warto wiedzieć, że…

W książce pojawiają się zadania, które aktywują czytelnika. W jednym z nich spośród dwóch twarzy mamy wybrać bardziej atrakcyjną i stwierdzić, która z osób wydaje się bardziej kompetentna. Konnikova do każdego zadania podaje odpowiedzi lub statystyki. Dzięki temu uzmysławiamy sobie, że mózg każdego człowieka działa bardzo podobnie. Autorka tłumaczy, dlaczego tak się dzieje i jak starać się zmienić dany sposób myślenia. Zadania i wnioski z nich płynące są bardzo ciekawe. W całej książce jednak jest ich stosunkowo mało.

Minusem edycji książki są wyróżnione zdania, które mają za zadanie powtórzyć to, co ważne. Ta koncepcja mogłaby być dobra, jednak powtarzają one dokładnie to samo, co przed chwilą mogliśmy przeczytać w toku narracji. Gdyby były one przedstawione w skróconej formie, to myślę, że efekt byłby lepszy. Rozdziały są dość długie, ale to zupełnie nie przeszkadza dzięki wprowadzeniu śródtytułów. Ułatwiają one czytelnikowi odnalezienie się w danym temacie i zapowiadają, o czym teraz będzie mowa.

Tylko dla fanów?

Myślę, że książka ta może sprawić radość fanom Sherlocka Holmesa. Jest w niej dużo fragmentów, które dotyczą jego przygód. Lecz, jeśli ktoś nie czytał opowieści o słynnym detektywie nie stanowi to problemu – wręcz przeciwnie: może zachęcić do bliższego poznania jego fenomenu. Oprócz przygód Holmesa znajdziemy też inne elementy charakterystyczne dla niego. Przy każdym rozdziale pojawiają się fajeczki, które mnie urzekły. Na okładce również pojawia się postać detektywa.

Książka ta jest krokiem do lepszego posługiwania się własnym umysłem. Uświadamia w jaki sposób myślimy i pokazuje, jak można to zmienić. Oczywiście to tylko pierwszy krok do osiągnięcia sukcesu. Nikt za nas nie zacznie myśleć, a jak pisze Konnikowa: „Najpotężniejszy umysł to umysł spokojny”. 

 

Anna Adamczyk

 

Kreatywności można się nauczyć 

19 lipca 2020

Strona główna

Wróć do artykułów

Outro - wychodzimy poza schemat