Liczy się pierwsze wrażenie, ale nie zawsze powinniśmy je werbalizować. Kobiece kształty i ich ocenianie budzą dużo kontrowersji, nie tylko przez mężczyzn. Często dotyka to także celebrytek – takich jak np. Joanna Koroniewska-Dowbor.

Kobiety potrafią sobie wzajemnie wyrządzić wiele krzywdy, spowodowanej np. zazdrością, nietolerancją i zawiścią na gruncie fizyczności. Przykład stanowi odzew po kilku pierwszych lipcowych postach na Instagramie Joanny Koroniewskiej-Dowbor, która opublikowała swoje zdjęcia w bikini z weekendu ze znajomymi. Wywołały one falę negatywnych emocji. Wyraz dała im i męska, i damska część odbiorców – w komentarzach i w wiadomościach prywatnych (w skrócie DM – ang. Direct Messages).

 

Aktorka odniosła się do ocen swojego biustu zarówno w kolejnych postach, jak i w swoim Instastories. Reakcja pojawiła się również w jednym z odcinków na prowadzonym razem z mężem kanale na YouTubie – Dowbory Be Happy.

 

W całej historii najbardziej budujące jest to, że poza trudnym do uzasadnienia hejtem pod adresem swojej sylwetki Joanna Koroniewska-Dowbor otrzymała od swoich widzek – tych z mniejszą i tych z dużo większą miseczką biustonosza – mnóstwo wiadomości. Problem jest powszechny wśród Polek.

 

Wiele pań o figurze „idealnej do biegania” – co po latach zauważyła i dzisiaj podkreśla aktorka Teatru Komedia – boryka się z niską samooceną i nieprzychylnymi opiniami otoczenia. Jak twierdzi artystka i wiele jej koleżanek – np. Magdalena Steczkowska czy Magdalena Mielcarz – taka figura też jest piękna i ma swoje plusy. Na zaakceptowanie siebie trzeba czasu, a pomaga w tym m.in. wsparcie ze strony partnera bądź duma z naturalnego karmienia dzieci. Te elementy wskazywały w wiadomościach internautki, kiedyś zakompleksione z powodu zbyt małych piersi.

 

Wśród obserwatorek Joanny Koroniewskiej-Dowbor znajdują się również kobiety z miseczką znacznie większą od C, które także cierpią z powodu rozmiaru swojego biustu. Oprócz niewygody w życiu codziennym, spowodowanej m.in. bólami kręgosłupa, również wysłuchują niemiłych komentarzy. 

 

Aktorka, po otrzymaniu wielu wiadomości od obserwatorek o różnych rozmiarach biustu i figurach, część z nich opublikowała i w asertywny sposób podsumowała wszystkie reakcje wywołane jej kształtami. Joanna Koroniewska-Dowbor po latach zaczęła akceptować siebie taką, jaką jest, i robi to również jej mąż. Jak wiedzą jej obserwatorzy i wszyscy, którzy śledzą jej aktywności, może ma małe piersi, ale wielkie i pomocne serce. Więcej uwagi poświęcajmy wielkości serca niż kształtom i figurze. Każda z nas jest piękna, należy to dostrzec, a niedoskonałości zaakceptować. Wiele Polek ma problem z samoakceptacją, co zauważyły ostatnio celebrytki: Zofia Zborowska i Anna Lewandowska. Stąd właśnie bierze się hejt – z braku poczucia własnej wartości bądź poczucia wstydu i braku akceptacji szczególnie cech fizycznych. Czy nie szkoda czasu na dążenie do nieistniejących, sztucznie wykreowanych ideałów?

 

Ewa Karpińska

 

Jedna ma za dużo, a druga za mało

11 sierpnia 2020

Strona główna

Wróć do artykułów

Outro - wychodzimy poza schemat