Outro - wychodzimy poza schemat

 Jeśli wytrzymasz całą prawdę i nie stracisz zmysłów, staniesz się w pełni człowiekiem – pisze na pierwszej karcie swojego tomiku wydanego przez wydawnictwo słowo/obraz terytoria Między nami zwierzętami polska poetka Anna Augustyniak. O tym, co miały oznaczać te słowa, przekonają się z pewnością ci, którzy sięgną po tomik i bez wahania przyjmą to, co zostało im dane na ledwie 45 stronicach.


Anna Augustyniak to nie tylko polska poetka, zajmuje się również dziennikarstwem i realizacją reportaży radiowych. Ukończyła studia doktorskie w Instytucie Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk, jest autorką dwóch biografii – Ireny Tuwim (Irena Tuwim. Nie umarłam z miłości) oraz Antoniego Sobańskiego (Hrabia, literat, dandys. Rzecz o Antonim Sobańskim), jednej książki o tematyce granicznej (Kochałam, kiedy odeszła) oraz trzech tomików poetyckich – Bez ciebie, Dzięki bogu i Między nami zwierzętami. Jej wiersze i opowiadania były publikowane między innymi w „Odrze”, „Twórczości” i „Zeszytach Literackich”. Pisze recenzje i teksty krytyczne dla „Tygodnika Powszechnego”, „Znaku”, „Nowych Książek” czy „Kultury Liberalnej”. Współpracuje z Polskim Radiem oraz stacjami telewizyjnymi: TVP2, Polsatem, TVN. Jej dzieła są tłumaczone na kilka języków, a twórczość oscyluje wokół tematyki związanej między innymi z granicznością, śmiercią, feminizmem, ciałem, nie brakuje również tematyki studiów nad zwierzętami, która jest szczególnie widoczna w jej ostatnim tomiku.

Autorka każdy wiersz zatytułowała o, spotkamy się też często ze sformułowaniem tytularnym o Annie Q i. Tytułowa Anna to nikt inny, jak porte-parole Anny Augustyniak, która kreuje tomik autotematyczny po to, by ukazać nam drogę, jaką przeszła ku „stawaniu się w pełni człowiekiem”. Pierwszy wiersz z tomiku, zatytułowany o Annie Q i kaszance, jest pewnego rodzaju wspomnieniem, w którym Anna, zachęcana przez bliskich do zjedzenia jeszcze ciepłej kaszanki, już „coś” przeczuwała, jednak tłumaczy się niewiedzą; skąd miałam wiedzieć – pisze. Ten proces zdobywania wiedzy na temat losów zwierząt będzie się przewijał w wierszach Augustyniak, w jednym z nich – o Annie Q i pytaniach – zaznaczy, że (Anna Q kupiła 18 książek o zjadaniu zwierząt i ich prawach).

W wierszach spotkać można szereg intertekstualnych odniesień, na pierwszy plan wysuwają się odniesienia do Biblii, które często są tłumaczone w przypisach. Autorka dyskredytuje myśl św. Tomasza z Akwinu, który przyjął arystotelesowski koncept tego, że zwierzęta są pozbawione duszy, a przecież, podkreśla Augustyniak, [Bóg] Jednako tchnął wszystkie, i nie ma człowiek nic ponad bydlę. Jej postawa jest motywowana chrześcijańską moralnością, co dla niewierzących może się okazać jednak mało zachęcające.

W tomiku odnaleźć można liczne odwołania do poezji Tadeusza Różewicza, między innymi w wierszach o odrębności oraz o Annie Q i jatce, który to wiersz jest aluzją literacką utworu Ocalony. Ważnym aspektem ujawniającym się w poezji Augustyniak będą szczegółowe opisy niehumanitarnego traktowania zwierząt, dotyczącego zapładniania świń, traktowania cieląt jako produktu ubocznego produkcji mleka, ale też psów. Autorka nawiązuje w jednym z wierszy do sytuacji mającej miejscowości Brzózki-Falki, gdzie odkryto hodowlę psów, w której zwierzęta były traktowane w bestialski sposób.

W tomiku nie zabraknie również tematyki inności/obcości w nawiązaniu do coraz częściej spotykanych w Polsce uchodźców ze Wschodu. Autorka zadaje sobie także pytania związane z produkcją, jedzeniem i zbawieniem zwierząt – i życiem wiecznym cieszyć się będą/ kurze udka, szyjki indycze/ i żeberka, i skrzydełka, i nóżki – nie braknie przy tym aluzji do obozów koncentracyjnych, w szczególności do sformułowania Isaaca Singera i jego opisu zwierząt: Dla nich wszyscy ludzie to naziści, a ich życie to wieczna Treblinka.

Być może właśnie tak jest. Anna Augustyniak już tytułem tomiku stawia nas na równi ze zwierzętami. Odsłania egocentryczną naturę człowieka, dla którego nadal ludzie stanowią centrum wszechświata. Ta nieantropocentryczna perspektywa przybliża nas do zwierząt, każe wczuć się w to, co „między nami” wspólne i odrzuca konstrukt inności, jako czegoś złego i niechcianego. A tak między nami… w nawiązaniu do tematyki numeru, ten tomik z pewnością polecę tym, którzy w swoim zaciszu domowym uprawiają pasję wierszowania, których przejmuje los zwierząt, lecz także wszystkim czytelnikom chcącym przyjrzeć się bliżej twórczości Anny Augustyniak.

 

Klaudia Sordyl

 

A tak między nami...

14 marca 2021

Strona główna

Wróć do artykułów